czwartek, 4 kwietnia 2013

do Ciebie...

W powietrzu unosi się zapach wczorajszego czerwonego wina z niedopitych do końca kieliszków.
Jeszcze czuć jej delikatny zapach na posłaniu...
kolejny raz oszukane na chwilę emocje...
uczucia głęboko zamknięte aż do bólu tej chwili gdy znów pomyślę o Tobie...
Ogarniam wzrokiem mały ciemny pokój,
każdy jego kąt będący od roku moim jedynym azylem.
Dziesiątki pięknych twarzy,
które go widziały,
nic nie znaczące żarty,
dawno zapomniane słowa i tysiące fotografii robionych dla zabicia myśli...
Pytasz,
dlaczego nie robię ich Tobie...
Ja też pytam...

Już świta.
Wczorajsze zmęczenie oszukane krótkim snem na nowo przywraca demony przeszłości i nieopisany żal głęboko raniący me wnętrze.
Uwalniam myśli...
W pogoni za szczęściem nie zauważasz,
że dana Ci róża jest sztuczna.
róża za różą...
Wszyscy żyjemy złudzeniami.
W takich chwilach włącza się obsesyjny romantyzm.
Ale to nie obsesja lecz fakty.

Kolejny dzień podobny do poprzedniego w oczekiwaniu na kolejne chwile zapomnienia.
Wspomnienie dawno zagubionego listu uzmysławia mi co było i jest najważniejsze.
Być...
słowo klucz...
nie znikać.....
I w tym koszmarnym urojeniu rodzi się malutkie pytanie
- czy jeden pusty SMS może odmienić życie?
Moje właśnie odmienił.
Kolejna czyjaś czerwona róża w Twoim domu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz