środa, 13 lutego 2013

dreams

Życie marzeniem przeobraża się w niespełniony sen. 
Trwanie w oderwanej od materializmu rzeczywistości odciąga człowieka od tego, co może zrobić "tu i teraz".
Myśli to nie to samo, co czyny. 
Jedynie to, co namacalne istnieje.
Mrzonki są jak wiatr, który bez realnych, namacalnych obiektów nigdy nie wywołałby sztormu ani pożaru.
To myśli są wiatrem, a drzewa czy morze "namacalnym działaniami, czynami i procesami". 
Jedynie skumulowana potęga myśli poruszy ziemię, aby ta ugięła się przed naszymi pragnieniami...
Chyba ostatnimi czasy nie mogę ufać myślom .
Moje marzenia zaczęły rdzewieć w wilgoci uczuć, a podmuchy wspomnień złuszczyły nostalgię .
Moje dłonie zapragnęły dotyku i ciepła .
Bardzo chciałem pocałunkami wyrzeźbić twoje kształty, gdyż lustro wyobraźni rozprysło się w kształcie łez, palce dotknęły zimnej ściany rzeczywistości .
Mój niepilnowany język zabił słowami pogardy całun snu, który oblekł moje oczy .
Dziś wokół mnie zostało tylko zimno i gorące krople bezsilności .
Teraz poszedłem dalej przed siebie .
Inni mijają mnie w słońcu .
Moją ścieżkę spowija mrok .

Ślepota nie boli - ułudna wiara bardziej .




















czekam na twe pocałunki
co słodycz na wargach moich zostawią
dotyk badający w mroku me ciało
wiatr gorących oddechów szumiący nad twarzą
krople potu jak rosa lśnią na skórze
tonę w twym głosie który zabiera mnie w niebo
pragnę dotykać
czuć
być z tobą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz