sobota, 25 lipca 2015
Ze wszystkich rzeczy na świeci najbardziej pragnę zamieszkać w pudełku po zapałkach .
Moje plany są sprecyzowane , to ma być konkretne pudełko , to którego miejsce jest w Twoich spodniach .
To jest marzenie , marzenie , które się spełniło ...
Codziennie rano sięgasz do kieszeni, otwierasz pudełko by się ze mną przywitać .
Uśmiecham się .
W oczach widoczne jest wszystko to , co postanowiłem przemilczeć .
Nie widzisz tego , nie dostrzegasz moich oczu , które mówią , śpiewają i krzyczą jednocześnie .
Za to ja widzę wszystko dokładnie .
Obdarowujesz mnie każdym szczegółem , dzielisz ze mną radość , smutek , ból i szczęście .
Zawsze jestem tuż obok .
To nic , że mieszczę się w Twojej dłoni , a moje uśmiechy są tak małe , że prawie niewidoczne .
To nic, że nie słyszysz mego głosu, nie czujesz zapachu ciała i dotyku.
Jestem szczęśliwy , że mogę być tak blisko .
Bliżej już nie mogę .
Mieszkać w czyjejś kieszeni, czy może być coś piękniejszego ?
Często spaceruje , całuje wszystkie fragmenty i zakamarki Twego ciała .
Nawet nie wiesz jak wiele znaczy dla mnie każdy , nawet najmniejszy milimetr Twojego ciała .
Moje delikatne , subtelne pocałunki były przepełnione miłością .
Czujesz to .
Czujesz jak delikatnie łaskoczą Cie moje małe dłonie .
Oto historia mojej kieszonkowej miłości .
Subskrybuj:
Posty (Atom)
